WYDARZENIA

Co cię nie zabije, to cię wzmocni!

Co cię nie zabije, to cię wzmocni!

Zacznij Tydzień ze SŁOWEM WIARY
- cotygodniowe rozważania Bożego Słowa

          

 Tydzień 17

 

    Co cię nie zabije, to cię wzmocni!

 

“Poczytujcie to sobie za najwyższą radość, bracia moi, gdy rozmaite próby przechodzicie. Wiedząc, że, doświadczenie wiary waszej sprawia wytrwałość, wytrwałość zaś niech prowadzi do dzieła doskonałego, abyście byli doskonali i nienaganni, nie mający żadnych braków" (Jak. 1:2-4).

 

         Stwierdzenie, że mamy się radować, gdy przechodzimy przez różnego rodzaju próby, doświadczenia czy pokusy ( takie jest znaczenie gr. słowa "próba"), jest "chore" w samo w sobie.... Nieprawdaż? Przecież nikt, przy zdrowych zmysłach, nie będzie się cieszył z problemów, czy doświadczeń, a tym bardziej z bycia kuszonym. Dlatego należy spojrzeć na ten fragment w jego kontekście ( tak też, zawsze powinniśmy rozważać Boże Słowo, nie wyrywając poszczególnych słów z ich kontekstu). Możesz cieszyć się i radować w obliczu próby czy doświadczenia, lub pokusy, jeśli coś WIESZ (wer.3). Jeśli tego nie wiesz, nie wytrwasz w problemie i doświadczeniu. Bo pokusa i próba sama w sobie nie ma żadnej radości. Jednak wiedząc po czymś, możesz ją sobie POCZYTYWAĆ ( uznawać, uważać, stawiać jej czoła) za radością. Otóż próba, to twoja możliwość by podjąć właściwą decyzję... To znakomita okazja, abyś mógł
wzrosnąć i dojrzeć w swojej wierze i chrześcijańskim charakterze; "... pozwalając wytrwałości sie rozwijać, gdyż dzięki niej ukształtuje się wasz charakter i staniecie się ludźmi w pełni dojrzałymi i bez wad" (Jak. 1:24b) - Nowy Testament, Słowo Życia. Po pierwsze: Gdy jesteś kuszony, oznacza to, że jest ktoś, dla kogo jesteś realnym zagrożeniem. Diabeł kusi cię, bo boi się ciebie i twojego potencjału do rozszerzania Bożego Królestwa na ziemi. Jeśli  nie jesteś kuszony czy doświadczany, nie jesteś dla niego zbyt dużym zagrożeniem. On nie tyle boi się ciebie samego, co twojej żywej wiary w Boga (wer.3).  Po drugie: Gdy przeciwstawiasz się pokusie i próbie i nie ulegasz jej, stajesz się coraz bardziej wytrwały, to znaczy niezmienny i stabilny, bez względu na zmieniające się okoliczności. Stajesz się bardziej dojrzały w charakterze. Po trzecie: Za każdym razem gdy przeciwstawiasz sie pokusie i próbie, i nie ulegasz jej, stajesz się silniejszy i odporniejszy na nią. Pozbywasz się wad charakteru (słabości), które mogłyby się stać w przeszłości, przyczółkiem dla diabła zamysłów i twojego upadku w grzechu z powodu słabości swojego ciała ( 2 Kor. 2:11). Opieranie się próbom i pokusom ze strony diabła, świata, oraz własnego ciała, jest trochę jak z ćwiczeniem na siłowni. Czym większy ciężar odpychasz od siebie, tym silniejszy ( odporniejszy na niego) stajesz się. Podobnie, duchowo stajesz się mocniejszy i bardziej stabilny w charakterze, gdy stawiasz czoła próbom i pokusom, a nie uciekasz przed nimi. Mięśnie twojej wiary stają się mocniejsze i odporniejsze na presję pokus i zaproszeń do złego. Sama też pokusa staje się dla ciebie mniej atrakcyjniejsza. Samo ćwiczenie wydaje się nawet bolesne, jednak w przyszłości odpłaca się dobrą kondycją, sylwetką, zdrowiem i satysfakcją.  Opieranie się pokusom i próbom, też może wydawać się bolesne. Jednak odpłaca się wykształceniem dobrego charakteru, duchowej kondycji, stabilnością i dojrzałością chrześcijańską. Wiedząc o tym wszystkim, możesz poczytywać sobie za najwyższa radość, gdy jesteś w różny sposób próbowany i doświadczany. Co cię nie zabije, to cie wzmocni! DM

 

Wyznanie:

         Jestem silny w Panu i wierze w Jego Słowo. Gdy przeciwstawiam się próbom i pokusom, staję się dojrzalszym chrześcijaninem, stabilniejszym i odporniejszym na pokusy i doświadczenia. Nigdy nie jestem kuszony i próbowany ponad moje siły. Mój Bóg jest wierny i nie dopuści do tego, tak jak obiecał. Dlatego raduję się pośród prób i doświadczeń, bo Jego wiara we mnie zwyciężyła świat i wszystko to, co jest na nim!.